DOCUMENTS...

TIMETABLE & TRIP INFO, 1936, MS PILSUDSKI, M/S BATORY This small leaflet (9 x 16 cm) from 1936, provides travelers (mostly immigrants) with the basic information about transatlantic voyages on two Polish twin flagships. It's unique because, this timetable was printed a first time for both ships together. On June 2, 1936 BATORY, as a first time, joined the sister ship PILSUDSKI in her regular voyages to America. It was soon after BATORY left the shipyard in Italy. Both ships docked in New York at "Sixth Street Pier" in Hoboken. The Pier doesn't exist anymore. Special thanks to Stefan Danielski from Peterborough, Canada for making the above Leaflet available for this web site.
ROZKLAD REJSOW I INFORMACJE O PODROZY, 1936 Ta mala broszura (6 x 16 cm) z 1936, zawiera podstawowe informacje dla podroznych (glownie emigrantow) o transatlantyckich rejsach na dwoch polskich, flagowych liniowcach. Jest ona o tyle unikalna ze po raz pierwszy wydrukowano w niej informacje o obu polskich statkach razem.  BATORY dolaczyl do PILSUDSKIEGO w jego transatlantyckich rejsach 2 czerwca, 1936. Bylo to wkrotce po opuszczeniu przez BATOREGO stoczni we Wloszech.Oba statki cumowaly w Nowym Jorku przy doku "Sixth Street Pier" w dzielnicy Hoboken. Dok ten obecnie juz nie istnieje. Specjalne podziekowanie dla Stefana Danielskiego z Peterborough, Kanada za udostepnienie powyzszej Ulotki Informacyjnej. 
LIST OF PASSENGERS, APRIL 1975 Many former passengers of the Polish liners ask me for information about the "List of Passengers" of specific sailings. Unfortunately I don't have access to those Lists, and I have no idea who might have such files at the currently. However, there is one exception regarding transatlantic Trip # 62 (April 10-23, 1975) on the TSS STEFAN BATORY. Above are some copies of the front pages of the Passengers List from that voyage.
LISTA PASAZEROW, kwiecien 1975 Wielu dawnych pasazerow polskich liniowcow, zwraca sie do mnie z prosba o informacje na temat "List Pasazerow" z poszczegolnych rejsow. Niestety nie mam dostepu do tych List i nie wiem kto moze byc w posiadaniu tych archiwalnych informacji. Wyjatkiem tutaj jest transatlantycki Rejs nr 62 (kwiecien 10-23/75) na TSS STEFAN BATORY. Powyzej kilka pierwszych stron Listy Pasazerow z tego rejsu...
MENU "(...) Frankly to say I have been in many sophisticated places to enjoy a wonderful cuisine, but I have never had a chance to be in place with such delicious meals like on "STEFEK". We had on aboard our own bakery and butcher's shop, and believe or not, but in many ports of call, Polish immigrants always requested us to bring them some Polish food from the ship's kitchen… sausages Zywiecka and Krakowska, Polish bread... I didn't understand at that time why they were so particular about that food. But now, when we have in Poland so many manufactures of modern, process, food  full of preservatives and artificial colors without the real flavor and texture, I understand it very well and appreciate the traditional BATORY's cuisine even more"(Lech Makowiecki,  from the music group ZAYAZD that performed onboard of STEFAN BATORY in 80’s.) ...
KARTA MENU "(…) Szczerze, biesiadowalem juz w wielu wykwintnych miejscach, ale takiej kuchni jeszcze nie spotkalem! Na statku mielismy piekarnie, masarnie i - wierz mi - na kazdym postoju miejscowi Polonusi blagali nas, aby Im wyniesc ze statku polski chleb czy kielbase zywiecka czy krakowska... Nie rozumialem tego  wtedy, ale teraz, kiedy mamy juz w Polsce fabryki nowoczesnej, konserwowanej i barwionej zywnosci, zaczynam naszych Polonusow rozumiec i doceniac wspaniala, tradycyjna kuchnie ze "STEFKA" jeszcze bardziej..." (Lech Makowiecki z grupy muzycznej ZAYAZD, ktora wystepowala na STEFANIE BATORYM kilkukrotnie w koncu lat '80.) 
Picture
ESCAPES FROM COMMUNIST POLAND Transatlantic Sailings and Cruises on both Polish ocean liners, MS BATORY and TSS STEFAN BATORY were the only opportunity of escapes (immigration)  from Communist Poland for many Poles in the postwar time (1945-1988). It was quite politically embarrassing problem for the Polish Communist Government especially in 80’s when many ‘Solidarity’ labour-union activists and oppositions were involved in the ‘Escaping Incidents’. The above document is a copy-synopsis of the secret report of the Ministry of the Internal Affairs regarding this matter (1969)…
UCIECZKI Z KOMUNISTYCZNEJ POLSKI Rejsy transatlantyckie i wycieczkowe na dwoch polskich transatlantykach, MS BATORY i  TSS STEFAN BATORY byly niejednokrotnie jedyna sposobnoscia na wydostanie sie z komunistycznej Polski i rozpoczecie nowego zycia na Zachodzie dla bardzo wielu Polakow. Zwiazany z tym problemem jest powyzszy dokument... Jest to odpis tajnej notatki Ministerstwa Spraw Wewnetrznych z 1969r. Oryginal dokumentu znajduje sie w posiadaniu Instytutu Pamieci Narodowej w Polsce.
MELCHIOR WANKOWICZ, wybitny polski pisarz i felietonista dzieli sie swoimi wrazeniami i refleksjami z pierwszego wycieczkowego
rejsu polskiego transatlantyka MS BATORY, magazyn “Morze” 1936.

MELCHIOR WANKOWICZ, well known Polish writer and journalist sharing his experiences and reflections regarding his participation in the first European cruise of the the new Polish ocean liner MS BATORY, magazine “Morze” (“The Sea”), 1936.
POST CARD This is a post card from the last cruise of the TS/S STEFAN BATORY under Polish colours.The itinerary was: London, West Indies Caribbean, Cuba, London, Jan 17- Mar 22, 1988. The card shows a photo of STEFAN BATORY by J. Uklejewski and a special date stamp.
KARTA POCZTOWA Jest to karta poczowa z ostatniego rejsu wycieczkowego TS/S STEFAN BATORY pod polska bandera. Byla to podroz na trasie: Londyn, Zachodnie Indie Wyspy Karaibskie, Kuba, Londyn, 17 styczen- 22 marzec, 1988. Na kartce pocztowej widoczna jest fotografia STEFANA BATOREGO autorstwa J. Uklejewskiego oraz okolicznosciowa pieczec z data.

Picture
Picture
POST STAMPS issued by the National Polish Post, the left one in Feb 1971 and the right one in Dec 1976.
They show images of TSS STEFAN BATORY and the Sea Passenger Terminal in
GdyniaPort.
ZNACZKI POCZTOWE wydane przez Poczte Polska, znaczek po lewej stronie w lutym 1971 i drugi znaczek, po prawej w grudniu 1976.
Przedstwiaja TSS STEFAN BATORY i budynek Dworca Morskiego w Gdyni.

Picture
Travel Agency Advertisement (Gdynia America Line) regarding postwar sailing on board MS BATORY from USA to Europe, 1947/ Ogloszenie Biura Podrozy (Gdynia America Line) o pierwszych rejsach MS BATORY z USA do Europy w okresie powojennym, 1947.
Picture
Travel Agency Ad. regarding voyages on board MS BATORY from Canada to Europe, 1962/ Ogloszenie Biura Podrozy o rejsach MS BATORY z Kanady do Europy, 1962.


HOMEPORT GDYNIA - Passenger Terminal/ Dworzec Morski

Rok budowy: 1933
Architekt: Dyckerhoff & Widmann
Wykonawca: Firma Budowlana Skąpski, Wolski, Wiśniewski.
Adres: ul. Polska 1 – Nabrzeze Francuskie

Fasada dworca, wykonana w stylu modernistycznym, została ozdobiona przez dwie płaskorzeźby orłów polskich. Obiekt został oddany do użytku w dniu 8 grudnia 1933 roku. Główna hala budynku została przykryta czworokątną cienkościenną kopuła żelbetonową, zwieńczoną świetlikiem w kształcie ostrosłupa. Wewnątrz dworca znajdowały się tablice poświęcone marszałkowi Piłsudskiemu i prezydentowi RP Ignacemu Mościckiemu oraz dwie tablice pamiątkowe poświęcone historii budowy portu i jego budowniczych, ufundowane przez gdyńskie sfery gospodarcze. Dworzec o powierzchni 2,5 tys. m2 wyposażony był we wszelkie urządzenia potrzebne do przyjmowania i odprawy pasażerów, poczty i bagażów, obsługi celnej i paszportowej. Do dworca przylega Magazyn Tranzytowy (projekt arch. Wacław Tomaszewski) o powierzchni 5200 m², którego użytkownikami w czasach przedwojennych były firmy "Aukcje Owocowe" oraz "Warta. Towarzystwo Ekspedycyjne". Znajdujący się przy Nab. Francuskim u wejścia głównego do portu gdyńskiego dworzec pełnił rolę bazy pasażerskiej floty transatlantyckiej "G-A-L (obsługującej linie nowojorską i południowoamerykańską). Dworzec Morski posiadał również bocznicę kolejową z torami znajdującymi się po obu stronach budynku przeznaczoną dla ruchu emigranckiego i magazyny tranzytowe. W okresie międzywojennym w gmachu dworca odbywały się niedzielne nabożeństwa dla pracowników portu i GUM w Gdyni celebrowane przez kapelana portowego. W przestronnej hali dworca odbywały się także bale sylwestrowe gdyńskich elit. W czasie II wojny światowej okupanci przystosowali dworzec do funkcji biurowych, została zmieniona architektura . 14 września 1939 z fasady Dworca strącone zostały symbole narodowe (płaskorzeźby orłów i pamiątkowe tablice). 9 października 1943 roku, w trakcie alianckich bombardowań portu, została zniszczona część hali pasażerskiej – zachodni narożnik i ściana od strony Nabrzeża Francuskiego. Szkody zostały prowizorycznie naprawione, ale budynek nie odzyskał dawnego wyglądu.
Po
wojnie w gmachu mieścił się m.in. Kapitanat Portu oraz urząd pocztowo-telegraficzny. W latach 50, w związku ze wznowieniem ruchu pasażerskiego - na statku ms "Batory" przywrócono dawną funkcję Dworca, jednak było to utrudnione ponieważ część pomieszczeń zajmował Urząd Pocztowy nr 5. W latach 70. XX wieku w gmachu, obok obiektów służących do obsługi pasażerów, mieścił się Wydział Usług Żeglugowych Zarządu Portu Gdynia, Urząd Celny, Urząd Pocztowo-Telekomunikacyjny Gdynia 18, Biuro Portowe Morskiej Agencji w Gdyni, biuro firmy C. Hartwig oraz ekspedycja PKP.
W 1976 roku na ścianie budynku umieszczono tablicę ku czci inż. Eugeniusza Kwiatkowskiego.
Od wstrzymania liniowej żeglugi transatlantyckiej przez polskich armatorów, w 1987 roku, Dworzec Morski przestał pełnić swą pierwotną rolę i stał się biurowcem dla firm i instytucji portowych, a w części Magazynu Tranzytowego – magazynem. 24 kwietnia 1990 budynek został wpisany do rejestru zabytków, a później także przyległe budynki portowe. (
Zrodlo: Encyklopedia Gdyni 2006, Oficyna Verbi Causa)

Picture
Homeport to all Polish ocean liners: Gdynia, Poland.The old picture shows MS PILSUDSKI next to the main building of the Sea Passenger Terminal, 1937. /Macierzysty Port dla wszystkich polskich transatlantykow: Gdynia, Polska. Na fotografii widoczny MS PILSUDSKI tuz obok glownego budynku Dworca Morskiego, 1937.
Picture
The Sea Passenger Terminal in 2007. The building’s façade, upper left corner was damaged during WWII and has been never rebuilt back to its original form from 30’s. / Wyglad Dworca Morskiego w 2007. Front Budynku, lewy gorny rog, byl uszkodzony podczas II Wojny Swiatowej i nigdy nie zostal odbudowany w dawnej formie z lat ’30.
Picture
Aerial view of the Port Gdynia, Poland.The ‘French Pier’ (Passenger Terminal) is located at No 1 on this photo. A popular and well known the ‘Kosciuszko Boulvar-Pier’ can be seen at No 2./ Widok Portu w Gdyni. Nabrzeze Francuskie z Dworcem Morskim widoczne jest na tej fotografii przy Numerze 1. Znany i reprezentacyjny ‘Skwer Kosciuszki’ widoczny jest przy Numerze 2.

PORT GDYNIA - troche wiecej historii...

PORT GDYNIA
Port gdynski: handlowy, wojenny, rybacki i przystan jachtowa,  jest portem sztucznym, poniewaz zostal wybudowany przy morskim brzegu, w przeciwienstwie do portów naturalnych, które buduje sie w korytach uchodzacych do morza rzek. Zaliczany jest do najwiekszych i najnowoczesniejszych portów nad Baltykiem. Jest tu 8 basenów portowych, oddzielonych od siebie molami usypanymi z budulca wydobytego z dna zatoki podczas ich budowy. Wzdluz portu ciagna sie dlugie na 2,5 km falochrony, oslabiajace sile naporu fal. Port mozna ogladac z pokladu stateczku zeglugi przybrzeznej. Wycieczki sa atrakcyjne, mimo ze ogldane obiekty to nie zabytkowe zamki, lecz wspólczesne kolosy ze stali i betonu. Wielkosc dzwigów, statków i okretów sprawia naprawde spore wrazenie. Port Gdynia-Satellite Map

BUDOWA PORTU
W listopadzie 1920 r. Rada Ministrów ówczesnego rzadu RP uchwalia pierwszy kredyt na budowe portu. Rozpoczeto przygotowania, poswiecajac teren, aby zly los i niemieckie sabotaze nie zaszkodziy powstajcemu obiektowi. Poprowadzono pierwszy tor kolejowy ze stacji az nad samo morze, aby ulatwil transport drewna, kamieni i ziemi. Z calej Polski, dotknietej bezrobociem, przybywali ochotnicy do budowy portu. Realizacji planu towarzyszyl autentyczny entuzjazm Polaków, którzy po odzyskaniu niepodleglosci spragnieni byli sukcesu i rozwoju gospodarczego. Port gdynski mial przyczynic sie do podniesienia prestizu kraju. W 1922 r., po zacietych i dlugotrwalych dyskusjach, sejm RP uchwalil ustawe o jego budowie.
29 kwietnia 1923 r. wmurowano kamien wgielny pod budowe portu marynarki wojennej. Rok póniej, w czerwcu, w uroczystym otwarciu tymczasowego portu w Gdyni, uczestniczyli dostojnicy panstwowi w osobach prezydenta Stanislawa Wojciechowskiego i premiera generala Wladyslawa Sikorskiego, a take okoliczna ludnosc z Gdyni, Gdanska i Sopotu. Projektantem portu by inynier Tadeusz Wenda, a wielkiego poparcia udzielal calemu przedsiewzieciu Eugeniusz Kwiatkowski  ówczesny minister przemyslu i handlu. Pierwszy statek oceaniczny, który przybil do drewnianego mola portu, aby zabrac polskich emigrantów, nazywal sie "Kentucky" i plywal pod francuska bandera. Do wybuchu wojny port rozbudowywal sie i nabieral znaczenia: w 1933 r. wielkoci przeladunków przescignely Gdansk, a w nastepnym ogloszono go najwiekszym portem na Baltyku. W 1924 r. obsluzyl 29 statków, a w 1938 r.  az 6498. Cztery lata przed wybuchem wojny Gdynia przejala role portu tranzytowego dla panstw naddunajskich, co wiazalo sie ze zwiekszeniem obrotów i ze wzrostem prestizu. Pod koniec ostatniej wojny wycofujace sie z Gdyni zalogi niemieckie zatarasowaly wejscia do basenów wrakami pancerników i zaminowaly przybrzezne wody.

WSTYDLIWA KARTA W NASZEJ MORSKIEJ HISTORII
Wiadomosci Gdynskie  Miesiecznik - sierpien 2000, Michal Sikora

Kiedy przy róznych okazjach mówimy o naszym Baltyku i jego sprawach, wspominamy zwykle zaslubiny Polski z morzem, myslimy o budowie miasta i portu w Gdyni, wymieniamy jednym tchem nazwiska projektantów i budowniczych inzynierów Tadeusza Wendy i Eugeniusza Kwiatkowskiego. Wspominamy równie bohaterska obrone Wybrzeza z jej dowódca pulk. Dabkiem, wspominamy Gdyskich Kosynierów i zawziete walki w obronie Westerplatte, Oksywia i Helu.

Z czasów powojennych, mówimy o odbudowie i rozbudowie Gdanska, Szczecina i Gdyni. Wspominamy nasze dalekomorskie rybolówstwo, unowoczesnienie portów i utworzenie przemyslu stoczniowego. Zaraz nastepna klatka na filmie naszych morskich wspomnien sa krwawe wydarzenia Grudnia '70 na Wybrzezu i niczym ich kontynuacja  Sierpien '80, stan wojenny... i to tyle. Z wiekszosci tych wydarzen jestesmy dumni. Podsycaja one nasze poczucie patriotyzmu i dodaja naszej wspólczesnej historii patosu. Tymczasem malo kto pamieta,  bo zyjacych swiadków tych zdarzen pozostalo juz bardzo niewielu,  ze mamy w naszej morskiej historii równie pare niechlubnych kart - na szczescie niewiele,  którymi szczycic sie nie sposób.
Jedno z takich zdarzen, o którym szerzej opowiem pozniej, zawsze przychodzi mi na mysl, gdy slysze lub czytam o przeludnieniu naszej wsi, o bezrobociu na wsi i w malych miasteczkach, o koniecznosci restrukturyzacji rolnictwa i o naszym wejsciu do Unii Europejskiej z wszystkimi tego konsekwencjami. Przypominaja mi sie wtedy czytane w mlodosci lektury opisujace niedole polskich chlopów emigrujacych za chlebem w zamorskie strony jeszcze w ubieglym stuleciu i przypomina mi sie opowiadana przez moja matke opowiesc o podobnej emigracji, która widziala jako mieszkanka ówczesnej Gdyni, z poczatkiem lat dwudziestych juz XX stulecia.Gdy juz jako dorosly czlowiek zaczalem szperac w nielicznych relacjach, wspomnieniach, zapiskach i wizytowac istniejce po dzis dzien materialne dowody tych wydarzen  pojawil mi sie obraz tamtych lat i to co bylo tylko niewyraznym wspomnieniem opowiedzianej przez matke historii, teraz nabralo realnych ksztaltów. Oto jak wyglda ich zarys...

Przed stu laty i wczesniej, emigrowano glównie przez porty niemieckie i holenderskie. Przez Hamburg glównie wiodly polskie drogi za ocean  do Kanady, USA i Brazylii. Mieszkancy zaboru austriackiego mogli emigrowac przez porty jugoslowiaskie, nalezce w owym czasie do monarchii austro-wgierskiej. Po roku 1918 Polska Emigracja (polska - czytaj chlopska) trwala niestety nadal. Eksport nadwyzek sily roboczej odbywal sie odtad przez port Wolnego Miasta Gdansk. Tak byo do poczatku 1923 roku. W tym czasie, w rybackiej wiosce Gdynia, liczacej wtedy okolo 1000 mieszkanców zakonczono budowe drewnianego mola. Byla to pierwsza, prowizoryczna przystan portowa sluzaca nielicznym okretom marynarki wojennej i lodziom rybackim. Molo to wyswiecone w dniu 29 kwietnia 1923 roku, moglo obslugiwac poza tym jeden - dwa statki pelnomorskie. Wynikalo to z tego, ze molo dlugie na 550 metrów,  daleko wchodzilo w glab zatoki, gdzie gleboka woda umozliwiala plywanie nawet oceanicznym statkom.

W sierpniu 1923 roku duza grupa chlopskich rodzin:  mezczyzn, kobiet i dzieci, a nawet niemowlat,  lacznie okolo 1800 osób znalaza sie w Gdansku. Ludzie ci zamierzali wyemigrowac do Francji. Byli to glównie chlopi z Wielkopolski. Na piersiach wielu z nich widnialy powstancze odznaczenia... Mieli plynac statkiem "Kentucky" do portu Hawre. Statkiem tym uprzednio wozono konie. Statek nie byl wystarczajaco wyczyszczony, wydezynfekowany i nie nadawal sie do transportu osób. Takie bylo stanowisko portowych wladz sanitarnych gdanskiego portu.

Wtedy polscy organizatorzy emigracji przetransportowali ludzi do pobliskiej Gdyni, dokad równiez przeplynal "Kentucky". Gdynia nie byla przygotowana na tak licznych gosci. Brak bylo noclegów, zywnosci, a nawet niezbednych warunków sanitarnych. Miejscowa ludnosc w miare swoich mozliwoci pospieszyla z pomoca setkom kobiet i dzieci. Pospiesznie równiez przystapiono do zaokretowania emigrantów na "Kentucky". O tym, ze statek zacumowany w gdynskim prowizorycznym porcie nie spelnial wymaganych warunków sanitarnych, portowy lekarz dr Bronisaw Skowronski wiedzial doskonale, ale wiedzial poza tym o tym, ze emigranci wydali ostatnie swoje pieniadze na zakup biletów okretowych na ten rejs. Wiedzial, ze ludzie ci nie maja powrotu, ze w Gdyni na dluzszy czas równie nie moga sie zatrzymac  slowem, ze nie ma innej alternatywy.

Patrzac na sprawe historycznie "Kentucky" byl pierwszym statkiem handlowym, który zawinal w dniu 13 sierpnia 1923 roku do gdynskiego portu.
Jak relacjonuja swiadkowie, zaokretowanie emigrantów odbywalo sie brutalnie i arogancko. Francuscy marynarze popychali, poszturchiwali i pokrzykiwali na nierozumiejcych obcego jezyka ludzi. Brutalnie poza tym oddzielano ojców rodzin od zon i rozplakanych dzieci, aby zakwaterowac ich w oddzielnych pomieszczeniach. Temu wszystkiemu przygladali sie zgromadzeni na molo gdynianie, którzy przybyli tu pozegnac odplywajacych w nieznane rodaków. Nastrój byl zalobny. Nie byo orkiestry, kwiatów ani pozegnalnych przemówien! Zgromadzeni ludzie milczeli... A gdy "Kentucky" podjal wreszcie cumy i zwolna odbil od polskiego brzegu, lzy zalu, bezsilnosci i jakiegos niedajcego sie blizej okrelic wstydu poczuli ci, którzy zegnali emigrantów. W tymze samym 1923 roku z Gdyni odplynely dalsze dwa statki z ludzkim zaladunkiem. W nieznane odpynelo prawie szesc i pól tysiaca osób. Gdansk pozbawiony zostal monopolu. Szkoda tylko, ze naszym pierwszym "towarem eksportowym" byli nasi rodacy - polscy chlopi!

Rok 1924  stal sie przelomowym rokiem w organizacji naszej polskiej emigracji. Od tego roku nastapil szybki rozwój, tej widocznie oplacalnej, dzialalnosci. W Warszawie powolano nawet specjalny Syndykat o charakterze handlowym. Organizacja ta miala swoje oddzialy w Poznaniu i Lwowie. Poza tym zatrudniala okoo 600 korespondentów terenowych, czyli osobników werbujacych polskich chlopów do emigracji. Znamienne jest zlokalizowanie Oddzialów w Poznaniu i Lwowie  widac Wielkopolska i wschodnia Galicja byly glównymi zródlami tego "eksportu". Wychodzac naprzeciw tym potrzebom  w Gdyni wybudowano najpierw w rejonie nowobudujacego sie prawdziwego portu, blaszany barak dla celów emigracyjnych, a tuz obok drewniany barak - kwatery dla prawie 1000 osób. Nadmiar emigrantów kwaterowano w pobliskim Wejherowie, skad dowozono ich koleja, wykorzystujac specjalnie w tym celu wybudowana bocznice.

Równoczenie budowano nowoczesny, wielofunkcyjny Dworzec Morski przy Nabrzezu Francuskim. Jego uruchomienie nastapilo w 1933 roku. Na Grabówku natomiast (przylegajce do sródmiecia przedmiescia Gdyni) wybudowano Etap Emigracyjny - zespól budynków i urzadzen socjalnych dla osób odplywajacych z gdynskiego portu. Zespól ten oddano do uzytku w latach 1932 - 33. Mógl on pomiescic równoczesnie pare tysiecy osób. Mial miejsce do zakwaterowania, kuchnie, stolówke, natryski, a nawet kaplice i szkólke dla dzieci. Mial równiez polaczenie kolejowe z nabrzezem, do którego dobijaly statki pasazerskie. Dla osób chorych zakaznie, poza miastem wybudowano specjalny szpitalik, do którego mozna bylo dowozic chorych zarówno od strony ladu, jak i specjalna motorówka od strony zatoki.Uroczyste uruchomienie Etapu Emigracyjnego na Grabówku nastapilo w 1935 roku. Zaszczycil je swoja obecnocia minister p. Józef Beck i Eugeniusz Kwiatkowski.Nieco wczeniej, bo w 1930 roku zakupiono najpierw trzy, a nastpnie dalsze dwa oceaniczne statki pasazerskie. Byly to statki: "Polonia", "Pulaski", "Kosciuszko" oraz "Batory" i flagowy statek "Pilsudski". Wszystko to zrobiono w ciagu dziesieciu lat  od czasu gdy w swój haniebny rejs odplynal z Gdyni francuski "Kentucky". Obecnie, w Gdyni pozostaly tylko budynki Etapu Emigracyjnego na Grabówku (teraz koszary), a takze jeden ze wspanialszych gmachów w Gdyni, niewykorzystany zgodnie ze swoim przeznaczeniem,  Dworzec Morski... Ilekroc jestem w jego poblizu  nachodza mnie dziwne wspomnienia i mysli. Oby ten wspanialy gmach nigdy wiecej nie byl polskim emigrantom  glównie chlopom  potrzebny!  A cala wieloletnia i wieloset-tysiczna emigracja "za chlebem"  pozostala wylacznie wstydliwym wspomnieniem...


CREDITS/ ZRODLA

Special thanks for contributing the above images and information to this web site goes to…/Specialne podziekowania za udostepnienie powyzszych fotografii i dokumentow dla tej strony internetowej kierowane sa do… Jerzy Slabuszewski-Poland, Paul Edwards-England, Lynda Coote-Canada, Paul Timmerman, Mieczyslaw Amielanczyk-Poland, Bjorn Larsson, Jan Taylor, Stefan Danielski-Canada, Jerzy Slabuszewski-Poland, Waldemar Danielewicz-Poland.